środa, 4 marca 2015

Dorosłym wcale nie jest łatwiej z atopowym zapaleniem skóry

Mogłoby się wydawać, że dorosłym łatwiej jest zaakceptować chorobę i z nią walczyć, jednak wcale tak nie jest. Mój mąż z atopowym zapaleniem skóry zaczął zmagać się kilka lat po skończeniu 30 ale żeby nie miał zbyt prosto w pakiecie dostał astmę na tle alergicznym wraz z potężnym pakietem alergii. Niestety cały rok jest dla niego koszmarem bo niezależnie od pogody i pory roku zawsze się znajdzie alergen, który powoduje u niego napady astmy i zaostrzenia atopowego zapalenia skóry. 
Niestety nie jest to łatwa walka a wiadomo jak to bywa z facetami dla nich choroba nigdy nie jest łatwa a azs bywa naprawdę paskudny. Teraz gdy nadchodzi wiosna jest tym trudniej, że bardzo się zaostrzył azs zmiany obejmują już nie tylko nogi ale i ręce a teraz brzuch i powoli plecy. Niestety kończy się to tym, że mąż ma zabandażowane nogi i ręce córki się śmieją, że tata jest mumią.
Na szczęście mąż wkrótce idzie na kontrolę do lekarza o może lekarz przepisze jakieś mocniejsze środki na opanowanie całego zestawu :(.


Najgorszy w tym wszystkim jest świąd, który po zastosowaniu emolientów ustępuje na jakiś czas a potem słychać tylko w nocy drapanie bo mąż drapie się nawet przez sen. Na szczęście opatrunki i bandaże niwelują go na długi czas. Ostatnio Michasia zapytała mnie czy i ona też będzie tak jak tata musiała nosić opatrunki z bandażami. Odpowiedziałam jej, że mam nadzieję że nie i jej azs się aż tak nie zaostrzy. Na domiar złego jakby było mało osób z azs w domu dołączyłam ja i u siebie widzę już początki :( tak więc już cała nasza rodzinka ma.


A na deser mój małż, który zgodził się na pstryknięcie zdj :) w swym bandażowym wdzianku


Podpis

6 komentarzy:

  1. Prawda jest taka, że atopowe zapalenie skóry nie wybiera wieku i może na to zachorować każdy bez względu, na stan zdrowia, wiek czy płeć. Sam znam kilka osób, które to przeszły w już nieco starszym wieku i wszyscy oni mówili, że im w starszym wieku się na to zachoruje tym ciężej sobie z tym poradzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety to prawda :( młodsza azs ma od urodzenia i dla niej to coś to normalny stan rzeczy, starsza ma od 5 roku życia i też juz traktuje jako coś normalnego a fakt z wiekiem czasem trudno sie pogodzić zwłaszcza gdy ma się bardzo zaostrzony

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja z AZS zmagam się od urodzenia i mam ponad 30 lat. Stan Twojego męża nie jest mi obcy. Natłuszczanie i bandaże to standard. Lekarze przepisują jedynie maści sterydowe. Pomagają one tylko chwilowo. Zaleczą wszystko, ale po ich odstawieniu wyrzut jest dwa razy większy, dlatego ja osobiście nie stosowałam tych leków od prawie 10 lat. W połowie czerwca trafiłam do szpitala. Lekarze przepisali maść sterydową. Głupia byłam i się na to zgodziłam. Wysypka całkowicie zniknęła, ale po odstawieniu wróciła i zajęła mi czyste miejsca (twarz i dekolt). Zrobiono mi tam komplet badań i lekarze powiedzieli że ... nie są w stanie nic zrobić. Zaproponowali leczenie cyklosporyną na co oczywiście się nie zgodziłam (lek ma niszczący wpływ na wątrobę, nerki i u większości pacjentów po odstawieniu leku AZS powraca). Zostałam wypisana ze szpitala w gorszym stanie niż przyjęta (dodatkowo zajęta twarz, szyja i dekolt). Walczę teraz sama i jak na razie wychodzi mi to lepiej niż lekarzom. POWODZENIA dla Ciebie!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za ten wpis i zdjęcia Twojego męża, który jest bohaterem. Moje dzieci cierpią na AZS. Młodsza córka przestrzega restrykcyjnej diety i to sprawia, że zmiany nie są duże. Natomiast starszy syn bardzo lubi zajadać barwniki, po których go wysypuje - jego nogi często są całe obsiane rozległymi zmianami. Na twarzy też coś wyskakuje od czasu do czasu. Dużo z nim rozmawiam, ale to jeszcze dziecko - zdjęcia dorosłego mężczyzny mają szansę zdziałać więcej, niż słowa matki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Może cześć ludzi się ze mną nie zgodzi ale ja jestem.na CYKLOSPORYNE od 3m i czuje się rewelacyjnie !! Choruje na AZS od dziecka, ale po 20tce miałam okres remisji. Teraz po 2 latach walki zdecydowałam się na Cyklo i nie żałuję ! Wyniki mam w normie. Wiem, że to lek o wielu działaniach niepożądanych ale NARESZCIE śpię, jem i żyje z uśmiechem na twarzy !!! Polecam i zachęcam do podjęcia tej decyzji ! Nawet nie mam tak bardzo obniżonej odporności jakbym się spodziewała.

    OdpowiedzUsuń