środa, 17 lipca 2013

Cztery koła i dzieciarnia wesoła

Ostatnio zapanowała miłość do rowerów u moich dziewczyn. Jeden rower załatwił teść a drugi dostałam od koleżanki. Michaśka załapała bakcyla rowerowego i nawet w domu muszą choć chwilę z Tośka posiedzieć na rowerach. Jak na razie Antosia siedzi na rowerku, mama lub tata ewentualnie dziadek jak jest pcha a ona kręci pedałami do tyłu. Michaśka na początku miała tempo takie, że ja szybciej szłam niż ona jechała ale jest postęp jeździ już szybciej. Tosianda za to zainteresowana jest wszystkim dookoła a to kaczuszka, ptaszek czy motylek :)





Tosianda jednak wielką miłością zaczęła również darzyć inne pojazdy kołowe i ich pojawienie się w zasięgu wzroku wywołuje okrzyk radości i mama paaaaaaaaa (mama patrz) auto na wszystko zaczynając od autobusu poprzez śmieciarę a na tramwaju kończąc. Mieszkamy na parterze okna mamy na ulicę i akurat naszą jeżdżą często autobusy więc okrzyki są często. Ale nr jeden jest śmieciara, która wywołuje najwięcej okrzyków i sprint do okna by zobaczyć.

Lider :)

 Miejsce nr 2


 I ulubiony bombardier :) miejsce nr 3


A was kochani zapraszam do konkursu na Fb gdzie do 19 lipca można wygrać 1 egz elektroniczny gry Akademii Umysłu Lato a od 20 lipca na blogu :) będą do zdobycia 2 egzemplarze gry.



Podpis

3 komentarze:

  1. moja tez autobusy uwielbia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tak. Im większe, tym lepiej, u nas gruszka z betonem na topie

    OdpowiedzUsuń