środa, 25 lipca 2012

2 tygodnie bez smoka

Post u Karlity uzmysłowił mi, że Tosia już bez smoka 2 tygodnie jest :) W sumie miałam dość spore obawy jak sobie bez smoka poradzimy bo nie miałam doświadczenia wcześniej z odstawianiem smoka bo Michasia w ogóle nie doiła o przepraszam doiła przez miesiąc. A okazało się, że nie miałam się czego obawiać bo poszło w sumie bez problemu. Zaczęło się od tego, że wszystkie smoki nam gdzieś znikły i ani jednego nie mogłam znaleźć więc stwierdziłam, że to dobra okazja by skończyć ze smokiem zresztą Tosia i tak do spania nie używała. Miałam stresa jak będzie pierwszego wieczoru a okazało się, że podoiła dużej cyca i obróciła się do mnie pupą i poszła spać.  Nie było żadnego przekłuwania czy obcinania smoczków jak u Karlity :) obyło się bez płaczu, histerii i awantur o smoka. Ostatnio znalazły się 3 smoki (porządki się zrobiło tu i uwdzie :P) ale wzieła do buzi potrzymała chwilę i oddała :D. Za to dzisiaj praktycznie cały dzień bez pieluchy, do nocniczka kupka i wołanie o siku no i tylko 2 wpadki. Jestem z niej dumna :) szybko mi moja mała kruszyna rośnie :(, czasem mam wrażenie że za szybko to wszystko.

A tu przegląd Tosi ze smokiem i rarytas jedno z nie wielu zdj Michasi, ze smokusiem
Misia i smoczuś

Antosia i smoczusie





7 komentarzy:

  1. Gratulacje! 2 tygodnie to bardzo dobry wynik! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje! My naszemu Małemu smoka nie daliśmy wcale. Przyznam, że jesteśmy z siebie dumni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas tez miała być bez smoka ale przy dwójce dzieci było ciężko, więc smok poszedł w ruch. Dziwnie się czułam ale grunt, że mogłam poświęcić czas starszej

      Usuń
  3. wielkie brawa :-)
    u nas się tak nie dało ;-) jak wszystkie smoki zniknęły to był płacz i wołanie ;-) wolałam mniej drastyczną drogę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulacje ! Moja mała ma 18 miesięcy ale na razie o odstawieniu smoczka nie ma mowy bo za Chiny nam bez smoczka nie uśnie ,ostatnio zapomniałam to myślałam , że sama siebie zabije - była taka marudna ...

    OdpowiedzUsuń