Dzisiaj przeżyłam szok Miśka po raz pierwszy polubiła lekarstwo ba i sama dopomina się żeby dostać. Mianowice chodzi tu o chlorchinaldin o smaku porzeczkowym normalnie nie mogę uwierzyć, ze tak jej smakuje no w końcu ponoć ma smak jak lody albo truskawka zależy o której godzinie ssie :). Jestem bardzo zadowolona z tego powodu bo chociaż raz nie muszę kombinować żeby zjadła. No ale żeby nie było zbyt kolorowo i milo Tośka urządza jazdy przy inhalacji, wrzeszczy, wije się a Miśka krzyczy mamo już przestań no ale jak tu przestać jak to jedyny sposób żeby uchronić Tosiande przed szpitalem :( . W przyszłym tygodniu wizyta u laryngologa z obiema dziewczynami i zobaczymy co będzie bo obie mają ten cudowny 3 migdał powiększony eh cudownie po prostu. Jak to mówią żyć nie umierać :P. No dobra dość marudzenia z przyjemniejszych rzeczy dostałam dziś przesyłkę z www.ofeminin.pl i będę testować maszynkę do golenia BIC Miss Soleil i Piankę BIC Soleil Lady :) teraz już tylko czekam na wygrane w konkursach :)
środa, 4 stycznia 2012
wtorek, 3 stycznia 2012
1,2,3 .... oddychamy, relaksujemy się i Wizyta u lekarza
1,2,3 ... oddychamy, relaksujemy się taaa i co wkurw dalej normalnie jakbym mogła to stanęłabym obok i wydarła się a tak to normalnie aż się we mnie gotuje. No własnie a piszą, że gdy rodzic wkurzony na dziecko trzeba ochłonąć i policzyć w myślach, taa trudniej zrobić. Już mi brakuje nerwów do tej mojej Michaśki, człowiek mówi raz, drugi, trzeci noż kurwa ileż można powtarzać ano w przypadku Miśki oj można i milion zanim coś dotrze do tego małego łebka. No dobra są wyjątki kiedy na rękę jest jej coś zrobić to to zrobi a tak to jak grochem o ścianę.Czasem zastanawiam się jak to będzie wyglądało jak będzie starsza jak już teraz tak daje w dupę, eh może lepiej nie wiedzieć.
Zaliczyłyśmy dziś wizytę u lekarza i nic tylko wyć. Michaśka zdrowa z jednym ale ma powiększone migdały i dość zaczerwienione ale co z tego jak do przedszkola chodzić nie może bo Tośka chora. No własnie co się tyczy Tośki znów się zaczyna jazda z oskrzelami, lekarka jak zwykle mówi chuchać i dmuchać na Tośke bo często choruje. Noż kurwa ja się pytam jak, siedzimy w domu nie wychodzimy i co lipa katar zaczyna schodzić na oskrzela, kurwa kochana nadreaktywność po infekcyjna oskrzeli i pierdolona astma się uaktywnia znowu. Boje się żeby się to znowu nie skończyło pieprzonym obturacyjnym zapaleniem oskrzeli a w konsekwencji jak zawsze zapaleniem płuc.
=============
Wizyta u lekarza
poniedziałek, 2 stycznia 2012
Szczoteczki MAMy i używamy :)
Testów ciąg dalszy tym razem w nasze łapki testerek wpadły szczoteczki MAM Learn To Brush Set w kolorze zielonym.Na samym początku Michaśka rozdzieliła szczoteczki jedną biorąc dla siebie, spodobał jej się kolor i stwierdziła, że fajnie się trzyma więc jest jej. Zadowolona przy myciu zębów jest strasznie :) i z miła chęcią sięga po mniejsza szczoteczkę MAM. Jeżeli chodzi o Tosiande to tu już różnie bywa na początku bardzo interesowała ją druga strona szczoteczki i z wyraźna przyjemnością ją gryzła, śliniła i memłasiła ale coś chyba ją gdzieś musiała urazić bo rzuciła ją w kąt. Jednak zębole swoje pozwala myc ale chyba ma fazę mamo ja sama bo najczęściej mycie swych 6 ząbków zazwyczaj kończy sama. Sądząc po minach moich dziewczyn szczoteczki MAM bardzo im przypadły do gustu
Subskrybuj:
Posty (Atom)



