poniedziałek, 9 stycznia 2012
ODROBINA WOLNOŚCI
No właśnie jako matka siedząca głównie z dziećmi 24/24 h potrzebuje czasem odetchnąć no i w końcu się udało :). W piątek zostawiliśmy dzieci mojej mamie i poszliśmy na hokeja. No i tu zaczyna się problem bo zamiast cieszyć się, że w końcu trochę odpocznę od moich potworów to byłam zła i wkurzałam się o byle co. Noż kurwa czekałam na wyjście na hokeja jak na zbawienie a tu zamulacz mi się włącza masakra jakaś. Doszłam do wniosku, że macierzyństwo chyba mi wyżarło mózg :P no niestety bo będąc w domu marze o tym się wyrwać a jak uda mi się wyjść myślę co z potworami. Najwyraźniej taki już los matki.
niedziela, 8 stycznia 2012
WOŚP i inni
Jak co roku Owsiak gra i jestem mu za to wdzięczna bardzo jak pewnie nie jedna matka. Ja spotkałam się ze sprzętem WOŚP kilka razy pierwszy raz przy badaniu przesiewowym uszu Michaśki, później przy kolejnych wizytach Tośki w szpitalu. Zresztą nie tylko ze sprzętem WOŚP miałyśmy styczność ale też przebywałyśmy na oddziale wyremontowanym przez Fundacje TVN i Fundacja Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie O ZDROWIE DZIECKA. Więc kochani czasem naprawdę niewiele z naszej strony SMS, 1% czy wrzucenie do puszki złotówki sprawia, że dzieci mają lepszy start, łatwiejsze życie czy lepsze warunki w czasie pobytu w szpitalu WIEC POMAGAJMY :)
czwartek, 5 stycznia 2012
Eh mam ochotę wyć
Eh mam ochotę wyć, płakać no ale co to da oprócz chwilowego ukojenia. Mam doła Tośka znowu choruje ten cholerny katar zmienia się chyba w nasz standard *i obawiam się, że skończy się jak zwykle. Jedziemy już na flixotide i berodualu no ale nie wiem czy nie skończy się dodatkowo antybiotykiem. ja chyba po prostu muszę nauczyć się żyć z tą cholerna astmą Tosiandy i tym, że katar będzie nam się kończył tak jak się kończy dotychczas. Wszystko byłoby dobrze gdyby była ta cholerna zima i było zimno a nie to coś, ta podróbka wiosno-jesieni czy cholera wie czego. Taka pogoda najgorsza całe cholerstwo wisi w powietrzu i takie są efekty. Mam nadzieję, że nie wylądujemy w szpitalu bo przecież Miśka to by się chyba już załamała bo teraz za każdym razem jak słyszy, że idę z Tośką do lekarza pyta się czy do szpitala idziemy. Nie mogę i nie chcę znów przez to przechodzić bo za każdym razem jest trudniej i dla mnie i dla Michaśki. Czasem zastanawiam się czy to wszystko musi być takie trudne i czemu nie można być w dwóch miejscach na raz tak po prostu przy każdej bo każda mnie potrzebuje.
Z przyjemniejszych rzeczy Miśka dostała dziś przeszywankę, którą wygrała w konkursie na świąteczna kartkę w serwisie Rodzice To My mała rzecz a cieszy. A co dopiero będzie jak dostanie w przyszłym tyg zestaw 4 książeczek kreatywnych oj wtedy będzie szał.
standard*- obturacja przechodząca w zapalenie oskrzeli i zapalenie płuc
Z przyjemniejszych rzeczy Miśka dostała dziś przeszywankę, którą wygrała w konkursie na świąteczna kartkę w serwisie Rodzice To My mała rzecz a cieszy. A co dopiero będzie jak dostanie w przyszłym tyg zestaw 4 książeczek kreatywnych oj wtedy będzie szał.
standard*- obturacja przechodząca w zapalenie oskrzeli i zapalenie płuc
Subskrybuj:
Posty (Atom)
