Kupiłam dzisiaj w empiku książkę Naciśnij mnie, spotkałam się na kilku blogach z pozytywną opinią i co najważniejsze ochami i achami dzieci. Więc zrobiłyśmy sobie spacerek i do rynku po książeczkę wyruszyłyśmy. Powiem wam, że zastanawiałam się przy regale jak trzymałam tę książkę i myślałam czy warto wydać 30 zł na książkę z kropkami?? Zastanawiałam się cała drogę czy dobrze zrobiłam, no ale jak przyszłam do domu i dziewczyny dorwały książkę w swoje ręce moje wątpliwości minęły. Dawno nie widziałam,żeby jakaś książka wywołała u nich taki zachwyt, salwy śmiechu i gonienie jedna za drugą żeby książkę zabrać. To oczekiwanie co będzie na następnej stronie i ten uśmiech :D, że z jednej kropki nagle jest 5, że można bezkarnie trząść książką, dmuchać, przewracać, odwracać i klaskać (to ulubiona czynność Tosi). Nie sądziłam, że książka z kropkami może taką furorę zrobić a jednak dziecku do szczęścia naprawdę nie wiele potrzeba. Jak dla mnie bardzo dobrze wydane 30 zł a książka zyskała nowy tytuł, "książka o kropkach "

 |
| Tosia "zaczytana" bo kropki intrygujące są |
A do listy moich chciewajek książek dla dzieci doszły: