Plany na najbliższy czas to ograniczyć do minimum możliwość występowania roztoczy a co za tym idzie władowanie kasy w sprzęty i środki, które zwalczają roztocza.
Poczytałam trochę i te małe cholery strasznie dużo mieszają w naszym życiu wywołują:
zapalenie ucha (michaśka ma nawracające teraz znów ma :( )
azs i astma (antośka ma)
zapalenie spojówek (mąż miewa a jest alergikiem)
Tak więc większość chorób wywołują te małe stwory 0,5 mm i tak potrafią namieszać.
Ale koniec z tym zamierzam z nimi walczyć :) grunt to się nie załamywać.
Aguś, dużo zdrówka dla Tosi, a dla Ciebie masę cierpliwości.
OdpowiedzUsuńA macie nawilżacz powietrza? Też jestem za wywaleniem zbędnych dywanów.
oj przyda się i to całkiem porcja :)
Usuńnawilżacza nie mam :(
madziu sprzęt i tak muszę kupić bo mieszkam na parterze przy ulicy na której jest spory ruch nie tylko samochodowy ale i autobusowy. zasłony i firanki muszą być :(, wykładzinę dywanową i tak mamy zamiar wywalić teraz mamy dodatkowy motywator. a puchowej pościeli nie mamy :D na szczęście ale widziałam w powiększeniu te robale i uwierz mi zrobię wszystko by tośka nie miała z nimi styczności w łóżku więc spraye do łóżek na roztocza pójdą w ruch w przyszłym tygodniu a sprzęt do ozonowania powietrza kupimy w przyszłym miesiącu
OdpowiedzUsuńWspółczuję. Nie jest łatwo się tych paskud pozbyć.
OdpowiedzUsuńTo może zrezygnuj choć z firanek, jeśli nie możesz z zasłonek? Mam alergię na kurz od 25 roku życia, sukcesywnie przerabiam wszelkie pomieszczenia w których mieszkam: zero dywanów i wykładzin, zero zasłonek i firanek (zamiast tego aluminiowe żaluzje-łatwiej pozbyć się kurzu), rzadko używam odkurzacza, w to miejsce wilgotny mop (taki prostokątny do paneli), w domu ciągle otwarte okna, w sezonie grzewczym nie włączamy kaloryferów do oporu (c.o. podnosi kurz do góry) tylko w mrozy typu -11 na godzinę, dwie. Pościel ponoć zimą trzeba wystawiać na mróz, to te dziady zabija.
OdpowiedzUsuńA i dla maluchów koniecznie nawilżacz, pamiętam jak brata w dzieciństwie to ratowało (też astmatyk, pocieszę Cię, wyrósł, takoż z alergii jak i z astmy). Chodził cały dzień.
u mnie -wszystkie trzy mamy na roztocza, a dodatkowo ja i Starsza na pleśnie. więc w ogóle hit.
OdpowiedzUsuńtesty powtórz, może sie za rok okazać, że cale nie tak duży bąbel, bo ona jeszcze jest za mała na wiarygodne testy!
ja z moją idę w grudniu, ale pani profesor powiedziała, że to i tak tylko tak poglądowo, bo z wiekiem się zmienia, a szczególnie u takich maluchów!
trzymam kciuki!!
tosianda na bank na coś ma uczulenie bo przy każdej próbie odstawienia zyrtecu kończyło się masakrycznym katarem nie ważne czy w zimie czy w lecie była próba :(
UsuńTrzymam kciuki za walkę z tymi cholerami, mój chrześniak też ma astmę połączoną z alergią na kurz i sporo pyłków.
OdpowiedzUsuńWyrzucić z domu wszystkie niepotrzebne zbieracze kurzu.
no tak, te alergie...trzymam kciuki, żeby wszystko poszło dobrze!
OdpowiedzUsuńnie wiem czy czytasz blog zaradnej mamy ale ona tam pisała o urządzeniach ze strony bodajrze ozoneo gdzie za 150 zł mozna kupić urządzenie ozonujące i jonizujące powietrze, żywność i mają wiele innych zastosowań. Myślę że za ta cenę to całkiem niezłe rozwiązanie skoro może pomóc.
OdpowiedzUsuń